×

Pielęgnacja brzuszka w ciąży - naturalne olejki Iossi w walce przeciw rozstępom


Przez całą ciążę nie nabawiłam się ani jednego rozstępu na brzuchu, mimo tego, że do rozstępów mam spore skłonności. Postawiłam przede wszystkim na naturalną i systematyczną pielęgnację, inwestując m.in. w dobrej jakości olejki. Wśród nich znalazły się olejki przeciw rozstępom Iossi. Zobaczcie, czy są warte swojej ceny.


skłonności do rozstępów w ciąży

Od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, bałam się, że na moim brzuchu pojawią się rozstępy. W okresie dojrzewania moja skóra nie nadążyła z rozciąganiem się i rozstępy wyskoczyły mi na udach i pośladkach, a później też na "boczkach". Wiedziałam więc, że mam skłonności do rozstępów w ciąży. 

Oczywiście to zdrowie dziecka było dla mnie od początku najważniejsze, a nie mój wygląd. Pogodziłam się z tym, że moje ciało w ciąży się zmieni, a rozstępy na brzuchu to nie jest największe zło, jakie może spotkać ciężarną. Nie nastawiałam się na żaden sukces w walce z rozstępami, a jednak mi się udało. Szok! To najlepszy dowód na to, że nie ma co się kierować skłonnością do rozstępów. Odpowiednia pielęgnacja brzuszka w ciąży może zdziałać cuda.


skóra w ciąży i jej potrzeby

Nawet jeśli już macie rozstępy, nic nie tracicie pielęgnując odpowiednio ciało w ciąży. Kto wie, może bez tej pielęgnacji rozstępów byłoby więcej? W dodatku skóra w ciąży ma większe skłonności do przesuszania się, bywa wrażliwa i bardziej podatna na uszkodzenia. Wymaga lepszego nawilżenia, uelastycznienia oraz ochrony. Rozciągając się może uporczywie swędzieć i wymagać ukojenia. Wybierając kosmetyki w ciąży dobrze jest postawić na takie, które spełnią te wszystkie funkcje i dobrze zadbają o ciało przyszłej mamy. 


kosmetyki w ciąży - moje wybory

Wybierając kosmetyki w ciąży stawiałam (i nadal stawiam) na te możliwie naturalne, a przynajmniej z dobrymi składami. Mniej więcej od 3 miesiąca ciąży zaczęłam smarować brzuszek, unikając mocnego masażu czy uciskania, żeby nie spowodować skurczy. Brzuszek zaczął uwidaczniać się u mnie koło 5 miesiąca ciąży, więc miałam przynajmniej te dwa miesiące, żeby uelastycznić i odpowiednio przygotować skórę. 

Smarowałam się dwa razy dziennie, a około 7 miesiąca ciąży, gdy skóra mocno mnie swędziała, zwiększałam częstotliwość nawet do kilku razy dziennie - do momentu poczucia ulgi. Teraz, gdy jestem kilka dni przed porodem (w 40 tygodniu ciąży), pielęgnuję brzuszek głównie rano i wieczorem. 

Do tej pory rano sięgałam po produkty w formie lżejszych w konsystencji, szybko wchłaniających się balsamów, a wieczorem fundowałam skórze mocniejsze odżywienie, stosując naturalne masła i oleje. Teraz, kiedy praktycznie cały czas jestem w domu, rano robię delikatny masaż brzuszka aromatycznym olejkiem pachnącym geranium i lawendą (super sposób, żeby się dobudzić i jeszcze ładnie pachnieć), a na wieczór aplikuję praktycznie bezzapachowy olejek z lipidami owsianymi.

➡ Zobacz też: PRZEPIS NA KAKAOWE MASŁO DO CIAŁA PRZECIW ROZSTĘPOM 


Olejki Iossi do pielęgnacji i masażu brzuszka



Oba olejki mają taki sam, lekko złotawy kolor. Po nałożeniu na skórę i wchłonięciu się nie zostawiają jednak żadnych zabrudzeń, nie barwią skóry - są niewidoczne. 

Konsystencja jak na kosmetyki oparte na olejach jest stosunkowo lekka, dlatego aplikacja olejków Iossi jest dość przyjemna. Mają dobry poślizg, dzięki czemu łatwo je rozprowadzić. Jednocześnie dość szybko się wchłaniają, pozostawiając delikatny, dający przyjemne uczucie nawilżenia, nietłusty film. Nie kleją się - nawet w krótkim czasie od ich nałożenia można założyć koszulkę bez obaw przed jej zabrudzeniem.

Olejki są wydajne. Dwie pompki spokojnie starczają u mnie na pokrycie całego, ciążowego brzuszka, nawet w 9 miesiącu ciąży. Dodatkowe 3 pompki olejku i wypielęgnowane są też uda, pośladki i "boczki" :) 



Składy olejków są bez zarzutu, co zresztą można powiedzieć chyba o wszystkich kosmetykach Iossi. Jeśli bliżej przyjrzycie się składnikom na etykietach zobaczycie, że te dwa olejki różnią się praktycznie tylko zawartością olejków eterycznych.

Delikatny olejek do pielęgnacji i masażu jest bezzapachowy i olejków eterycznych w składzie nie posiada, natomiast aromatyczny olejek do pielęgnacji i masażu jest bogaty w naturalne olejki eteryczne (mandarynka, geranium, lawenda, kadzidłowiec, copaiba).

Zapach aromatycznego olejku Iossi jest dość intensywny, ziołowy, przypomina trochę zapach serum rozświetlającego Iossi - pewnie przez geranium. Może nie spodobać się ciężarnym nadwrażliwym na silne zapachy. Wtedy bezpieczniejszym wyborem będzie delikatny olejek Iossi, bez olejków eterycznych.

Aromatyczny olejek Iossi sezam + maliny:


Oba kosmetyki bazują na olejach dobrze sprawdzonych w zwalczaniu rozstępów i pielęgnacji skóry (również tej wrażliwej), wymagającej uelastycznienia, odżywienia oraz wygładzenia. Mowa tu o oleju ze słodkich migdałów, oleju sezamowym i oleju z pestek malin. 

Stosunkowo wysoko w składzie są też olej z zarodków pszenicy, lipidy owsiane, olej kokosowy oraz olej z dzikiej róży. Dalej znajdziemy również olej jojoba, olej ogórecznikowy, witaminę E i nawilżający ekstrakt z solirodu zielnego.

Delikatny olejek Iossi lipidy owsiane + migdały:


Jakie są skutki stosowania olejków Iossi? W przypadku obu produktów producent deklaruje to samo dobroczynne działanie:

  • uelastycznienie i nawilżenie skóry
  • nadanie skórze miękkości 
  • regeneracja i odżywienie
  • ochrona delikatnej skóry brzucha przed wysuszeniem
  • zapobieganie rozstępom w ciąży
  • wygładzenie skóry i zmniejszenie widoczności istniejących rozstępów

Dodatkowo kosmetyki mają być delikatne i odpowiednie dla skóry wrażliwej, a że jestem wyjątkowym skórnym wrażliwcem i alergikiem, mogę potwierdzić to z czystym sumieniem. 

Olejki Iossi sprawdzają się u mnie naprawdę dobrze. Nie mogę jedynie potwierdzić zmniejszenia widoczności istniejących rozstępów, ponieważ takich na brzuchu nie mam, a olejkami pielęgnuję przede wszystkim ciążowy brzuszek.


Jakie są Wasze sposoby na walkę z rozstępami?

A może polecicie inne kosmetyki przeciw rozstępom? Chyba że... nie macie rozstępów i nie zwracacie uwagi na to, by im zapobiegać? Koniecznie dajcie znać w komentarzach :)


19 komentarzy:

  1. OOO na brzuszek nie potrzebuje, ale ... bardzo kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle kosmetyki Iossi są bardzo fajne! A ja lubię takie olejowe i podobne ❤️ Serum do twarzy rozświetlające mają bardzo fajne :)

      Usuń
  2. Wreszcie odważyłam się napisać też tutaj, a nie tylko na instagramie! :) Ja na razie używam olejku kokosowego na zmianę w z olejem ze słodkich migdałów, ale chętnie wypróbowałabym też jakiś gotowy, olejowy miks. Myślę, że ten aromatyczny olejek z geranium mógłby mi się spodobać! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się ostatnio nabawiłam rozstępów na boczkach :/ waga mi się ciągle waha +/- 2kg i takie to skutki :P
    Super, że olejki sprawiły, że nie nabawiłaś się żadnego rozstępu - i jest Ci dobrze zarówno z samą sobą jak i przed maluszkiem, którego skrzywdzić naturą nie miałaś jak ;)

    Szczęśliwego rozwiązania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja mam na piersiach, które mi urosły znacząco i już nic nie byłam w stanie na to zaradzić. Ja mam cały tyłek i uda w prążki, właściwie od gimnazjum, ale już totalnie się tym nie przejmuję ;) Dzięki za miłe słowa, trzymaj kciuki, żeby wszystko się dobrze potoczyło :*

      Usuń
  4. U mnie nic niestety nie podziałało na rozstępy w ciąży, a smarowałam się chyba wszystkim, czym się dało :( Za to już po ciąży udało mi się nieco zredukować głębokość i widoczność rozstępów. Z tego co piszesz, olejki Iossi też powinny działać w ten sposób, więc może sobie zafunduję na mikołaja ten aromatyczny - też bardzo lubię geranium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz geranium, to koniecznie go wypróbuj! Prócz pięknego zapachu naprawdę fajnie pielęgnuje, no i dość szybko się wchłania :)

      Usuń
  5. Na pewno poczytam tego posta za jakiś czas :D Póki co nie znoszę smarowania ciała! Ale! :D Moje naturalne peelingi z Nacomi mają oleje w składzie i uwielbiam warstwę, którą zostawiają, poza tym, że kawowy zostawia też ślady na prześcieradle... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalnie rozumiem! Mnie dopiero ciąża zmotywowała do regularnej pielęgnacji ciała, a przede wszystkim strach przed rozstępami na brzuchu. Wcześniej pojęcie „balsam do ciala” w ogóle dla mnie nie istniało, a prócz żelu pod prysznic stosowałam czasem peeling, jak mi się przypomniało ;) Nie mówiąc już o olejkach czy innych specyfikach. Podziwiałam zawsze dziewczyny, które miały cierpliwość, żeby po każdej kąpieli balsamować się od stóp do głów. Liczę, że po ciąży zostanie mi ten nawyk pielęgnacji ciała, może uda mi się trochę zwalczyć cellulit :D A peelingi z Nacomi chętnie wypróbuję - polecisz któryś na początek? :)

      Usuń
  6. Ja całą ciąży bteż nie miałam ani jednej kreseczki a po niestety pokazały się mimo ciągłemu natłuszczaniu skóty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja się zastanawiam właśnie, jak to będzie po. Skóra ponoć też jest podatna na rozstępy kiedy się „kurczy” i wraca do pierwotnego kształtu. Ja nadal będę natłuszczać i nawilżać, a co będzie, to zobaczymy ;) Wydaje mi się, że szczególnie zagrożone są piersi, bo prócz tego, że w końcu zmaleją, to pewnie też ponporodzie jeszcze sporo rosną. A jakich kosmetyków używałaś? Polecisz coś fajnego? :)

      Usuń
  7. Bardzo sobie chwalę te olejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie to chyba genetycznie będzie dlatego zacznę działać przed planowaniem ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w rodzinie z kolei chyba wszyscy wolni od rozstępów, mama 4 dzieci urodziła i zero prążków, a ja już w gimnazjum się ich nabawiłam 🤔 W drugą stronę to też może działać. Fajnie, że masz takie zapobiegliwe podejście 🙂

      Usuń
  9. Słyszałam właśnie, że olejki w pielęgnacji ciążowego brzuszka dają fajne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! U mnie się sprawdziły :) Ale oleje naturalne lubię w ogóle, stosuję też na twarz i włosy (a kiedyś wręcz niecierpiałam pielęgnacji olejami :P). A Ty się lubisz z olejkami? 😉

      Usuń
  10. Ja niestety mam skłonność do rozstępów ale pojawiają się jedynie na udach i piersiach. Przez Dwie ciąże smarowałam brzuch masłem shea. I na brzuszku nie mam ani jednego rozstępu. Natomiast piersi i górne partie wyglądają już źle. Nie używałam olejków w ciąży. Ale może teraz jak kończę karmienie pasuje wziąć się za piersi i je czymś nacierać? Co polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Czesc, ja przez cala ciaze uzywalam balsam przeciw rozstepom dla kobiet w ciazy elancyl i rowniez nie mam ani jednego rozstepu( jestem juz po porodzie ). Jest w 100% bezpiczny dla kobiet w ciazy. Jedyny minus to wysoka cena.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zuza, dzięki za post! Szukam właśnie preparatów na natłuszczanie mojego rosnącego brzuszka :) Już wiem co umieszczę na mojej świątecznej wishliście :) hihihi

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pielęgnacja 25 plus , Blogger