Jak wzmocnić włosy zimą? Moja aktualna pielęgnacja

by - 2/02/2017


Zimą włosy są wyjątkowo marudne, lubią się łamać, elektryzować i wymagają szczególnej opieki. Cały czas staram się znaleźć dla nich idealną, zimową pielęgnację - chyba jestem już na dobrej drodze. Zobaczcie, jakie kosmetyki przychodzą mi z pomocą, wzmacniając osłabione kosmyki.


Zimą moje wysokoporowate włosy łamią się, rozdwajają i wypadają ze zdwojoną siłą. Mróz i suche, ciepłe powietrze z ogrzewania dodatkowo przetłuszczają skórę głowy. Do pracy jeżdżę samochodem, co pozwala mi przynajmniej uniknąć noszenia czapki. Muszę jednak myć głowę codziennie rano (włosy bardzo szybko tracą świeżość), do tego suszę ją, bo kosmyki nie mają czasu wyschnąć naturalnie. Niemal za każdym razem sięgam też po prostownicę, by ujarzmić puszące się pasma, głównie te z przodu.

Jak widzicie zima to prawdziwa szkoła życia dla mojej skóry i włosów. Jak pomagam jej przetrwać?


Szampon - porządne oczyszczenie skóry głowy

Nie wierzę we wzmacniającą moc szamponów, które mają wypielęgnować i wzmocnić włosy. Szampon pozostaje na skórze głowy dosłownie chwilę i to, co może z nią zrobić, to umyć. Jeśli przy okazji nie powoduje plątania się kosmyków, to jest idealnie. Od pielęgnacji włosów na długości są m.in. odżywki i maski, a do wzmacniania specyfiki nakładane na skórę głowy i włosy u ich nasady. Koniec i kropka. 

Wracając do rzeczy - sęk tkwi nie tylko w szamponie, ale też w metodzie nakładania go na włosy. Co robię? Używam pojemniczka po piance do mycia twarzy Nivea (swoją drogą beznadziejna pianka do cery wrażliwej, nie polecam). Do pojemnika wlewam 2/3 szamponu i 1/3 wody. Przed użyciem wstrząsam, naciskam pompkę i gotowe - mam spieniony szampon rozcieńczony z wodą, gotowy do nałożenia na mokrą głowę. Wystarczy delikatnie go "wmasować", bez mocniejszego pocierania celem uzyskania piany. 

Szampon, jakiego obecnie używam, to Radical Med przeciw wypadaniu włosów. Skład nie powala, ale nie jestem składową maniaczką - w czasach włosowego kryzysu liczy się dla mnie efekt. Szampon świetnie domywa skórę głowy i włosy. Dzięki temu mogę umyć głowę co dwa dni, a nie codziennie! Mam jego miniaturową wersję, ale sięgnę też po produkt pełnowymiarowy. Ze względu na SLS na drugim miejscu w składzie pewnie będę używać go "od święta", by nie podrażnić zbytnio skóry, ale też raz na jakiś czas porządnie ją oczyścić. 

INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Propylene Glycol, Equisetum Arvense (Horetail) Herb Extract, Sodium Lauroyl Sorcosinate, Sodium Chloride, Butylene Glycol, PPG-26 - Buteth - 26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotynyl Tripeptide-1, Panthenol, Inulin, Glycerin, Hydrolized Ceratonia Siliqua (Carob) Seed Extract, Zea Mays Starch, Polyquaternium - 7, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Silicone Quaternium - 22, Polyglyceryl - 3 Caprate, Dipropylene Glycol, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic/ Capric Glycerides, Citric Acid, Metchylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, DMDM-Hydantoin, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal


Nadal szukam idealnego szamponu, który nie podrażni, a dobrze umyje i pomoże w walce z przetłuszczaniem. Na razie Radical daje radę, na zmianę z miętowym szamponem do włosów przetłuszczających się O`Herbal. 


 Odbudowujące proteiny w rozsądnej ilości

Proteiny, jako materiał budulcowy włosa, z założenia powinny powinny wnikać w uszkodzone miejsca na powierzchni włosów, odbudowywać je, wzmacniać i wygładzać. Brzmi idealnie dla osłabionych zimą włosów.

Nie wszystkie włosy lubią proteiny, a jak wiadomo ich nadmiar może doprowadzić do przeproteinowania (włosy są suche, sztywne, puszące się i generalnie wyglądają jak siano). Moja czupryna nie przepada za proteinami w dużych ilościach, ale stosowane raz na tydzień na przemian z emolientami spisują się dobrze.

Raz/dwa razy w tygodniu (zależy, jak często myję głowę), używam odżywki wygładzającej John Masters Organics z rozmarynem i miętą - w składzie odpowiednia doza protein sojowych i pszenicznych, do tego na pierwszym miejscu ekstrakt z aloesu o działaniu nawilżającym. Odżywka faktycznie ładnie wygładza włosy i dodaje im widocznego blasku.


Skoncentrowane maski wzmacniające

Dla osłabionych włosów odżywka nie będzie raczej wystarczająca. Potrzebne jest bardziej skoncentrowane działanie - np. w formie maski. W okresie zimowym warto nakładać maskę częściej, nawet przy każdym myciu, a nie tylko raz na jakiś czas (chociaż wiadomo, że to zależy od rodzaju włosów - ja przez cały rok stosuję głównie maski, bo włosy mam mocno zniszczone i odżywki sobie z nimi nie radzą).

Prócz odżywki proteinowej, o której wspominałam, do każdego niemal mycia nakładam na włosy maskę wzmacniającą przeciw wypadniu włosów Basil Element, zawierającą naturalny ekstrakt z korzeni włośnikowych bazylii. Jest wzbogacona m.in. olejkiem arganowym, z którym moje kosmyki zawsze się lubiły. Dobrze równoważy się z proteinową odżywką.

Maska ma za zadanie wzmocnić włosy u nasady, ale też na ich długości. Można więc stosować ją na skórę głowy i/lub na długość włosów. Ja wybieram drugą opcję, bo przy skłonnościach do przetłuszczania się maska na skórze głowy wzmaga u mnie efekt nieświeżych włosów.

Na długości sprawdza się idealnie. Używałam wielu masek i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta jest moim faworytem. Zauważalnie wygładza włosy, niweluje ich puszenie się (nie muszę używać prostownicy, a włosy mam wysokoporowate, więc z natury ciężko je ujarzmić), sprawia, że są miękkie, nie elektryzują się i po prostu wyglądają świetnie :) Ułatwia rozczesywanie, więc kosmyki nie łamią się przy szczotkowaniu i nie plączą w trakcie mycia.


Działanie na włosy u nasady, czyli wcierki

Najważniejszym dla mnie kosmetykiem wzmacniającym włosy są... wcierki. Dlaczego? Stosuje się je na skórę głowy, gdzie faktycznie mają szansę podziałać przeciw wypadaniu włosów, oddziałując na nie u nasady i wzmacniając ich cebulki. 

Od ponad 2 lat faworytem nie do przebicia jest dla mnie serum łopianowe Intensive Hair Therapy z aktywatorem wzrostu, które można kupić w Rossmannie. Juz po 2 tygodniach regularnego stosowania sięgam po lakier do włosów, żeby nieco "przygładzić" masę nowych babyhair. To serum zawsze ratuje mnie w zimie.

Stosuję je zawsze na wieczór, a rano myję głowę. Rozpylam serum na włosach u nasady i dosłownie przez chwilę wcieram delikatnie w skórę głowy masującymi ruchami. Kilka razy próbowałam użyć go też rano (to preparat bez spłukiwania), ale przy przetłuszczających się włosach nie polecam tego rozwiązania, bo szybciej tracą świeżość. 

Na dniach mam zamiar wypróbować też odżywkę do włosów i skóry głowy Jantar - słyszałam, że ma podobne działanie i dodatkowo nie "obciąża" skóry głowy, a nawet przedłuża jej świeżość. 



Co jeszcze?

Jak zawsze silikon na mokre włosy do zabezpieczenia końcówek i regularne olejowanie - u mnie raz na sucho, raz na mokro, jak mi bardziej pasuje wdanym momencie. Moje włosy przyjmują oleje w każdej formie. Najlepiej sprawdza się lniany, arganowy, z rzeżuchy lub awokado. Ze względu na wysoką porowatość włosów odpada kokosowy i masło shea.

----------------------------

Wasze sposoby

Jakie są Wasze sposoby na wzmocnienie osłabionych kosmyków? Po jakie kosmetyki sięgacie zimą, żeby dobrze zadbać i skórę głowy i włosy? 

Piszcie w komentarzach - chętnie przetestuję nowe produkty :) Na razie na mojej liście produktów do kupienia jest wcierka Jantar i szampon z mocznikiem z Isany.




Polecane dla Ciebie

11 komentarze

  1. Mi pomógł swego czasu Bioxsine w ampulkach bo to co się działo z moimi włosami było niepojęte. ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioxsine ma strasznie drogie te ampułki :( Wystarczyło Ci jedno opakowanie, czy musiałaś użyć więcej? I stosowałaś do tego szampon z tej samej linii, czy inny?

      Usuń
  2. U mnie włosy mają fazę wypadania jesienią i pewnie trwałaby ona dłużej, ale gdy tylko zaczyna się TO dziać, sięgam po sprawdzony szampon- Bioxisne. Nigdy nie wierzyłam, że szampon pomoże w walce z tym problemem, ale przekonałam się na własnej skórze- działa dość szybko i skutecznie, z czystym sumieniem polecam i zawsze do niego powracam, gdy problem się pojawia (czyli w zasadzie raz do roku, a używam do czasu, aż skończę buteleczkę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za cynk, akurat szukam teraz nowego szamponu. A jak on działa na skórę głowy? Zależy mi na szamponie, który nie przetłuści, a dodatkowo byłoby super, gdyby przedłużał świeżość włosów :)

      Usuń
    2. Ja mam problem z przetłuszczającą się skórą głowy i ten szampon tego nie wzmaga, nawet delikatnie wydłuża ich świeżość, ale nie na tyle bym mogła rzadziej myć włosy- po prostu drugiego dnia dalej ładnie wyglądają, ale pod koniec wymagają umycia.

      Usuń
    3. Czyli pewnie myjesz włosy tak jak ja - codziennie? Ja dodatkowo muszę rano, bo do wieczora wyglądałabym tak, jakby mi ktoś wiadro oleju wylał na głowę :(

      Usuń
  3. Bardzo jestem leniwa jeżeli chodzi o włosy. Powinnam się nimi zająć bardziej, sam fakt, że są kręcone już je wysusza haha :) Swego czasu używałam maski z Biovax, ale nic nie pomagała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie Biovax też nie działa - wszystko zależy pewnie od składu kosmetyku i rodzaju włosów. Generalnie ja też za bardzo nie dbałam o włosy - myłam szamponem i czasem stosowałam też odżywkę :P Jednak kilkuletnie rozjaśnianie na bardzo jasny blond wypaliło mi je dosłownie :( Niedawno je przyciemniłam i teraz się boję, że znowu zawalę, więc wgryzam się w głębszą pielęgnację. Generalnie jak nie masz bardzo zniszczonych włosów to wiele nie trzeba - szampon, dobra odżywka czy maska i coś na zabezpieczanie końców (np. jakieś silikonowe serum). W cale nie zajmuje to więcej czasu, niż mycie głowy szamponem (no, może dosłownie kilka minutek dłużej ;))

      Usuń
  4. Moje włosy ostatnio szaleją i wypadają jak głupie. Od 2 tygodni stosuję wcierkę sylveco i faktycznie włosy są mocniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe! Muszę wypróbować, na liście zakupów od Sylveco mam też już peeling enzymatyczny <3

      Usuń
  5. Moje wypadają Ale jeszcze karmię piersią. I mnie sprawdziła się wcierka Jantar. Dużo młodych włosków wykielkowalo po niej.

    OdpowiedzUsuń

Nie kopiuj i nie używaj zdjęć i tekstów mojego autorstwa bez porozumienia ze mną.
zBLOGowani.pl